Wróć do wydania       

Wrzesień 2026

Schrony to też biznes. Polska nadrabia lata zaniedbań

Szymon Maj

Sprawdź inne informacje o

#defence

W Finlandii ok. 50,5 tys. schronów tworzy schronienie dla blisko 4,8 mln z 5,5 mln mieszkańców, czyli dla ponad 85 proc. populacji. Na co dzień to parkingi czy hale sportowe, które w 72 godziny stają się schronami. Polska dopiero uczy się, jak budować schrony w skali masowej. Biznes już to zauważył. 

Z raportu NIK wynika, że miejsce w schronach i ukryciach ma niecałe 4 proc. mieszkańców Polski, a 68 proc. skontrolowanych schronów i ponad połowa ukryć nie spełniało wymogów technicznych. Sześć z 32 skontrolowanych gmin nie zapewniło schronienia nikomu. Długo nie było nawet prawnej definicji schronu. Ostatnie wydarzenia sprawiły, że musiało się to zmienić. Pojawiły się programy, finansowanie i relatywnie jasny kierunek.

Rynek zareagował szybko. Mirbud zdobył od gminy Stryków kontrakty warte 10,1 mln zł na obiekty klasy S-1. Pekabex podpisał umowę na schrony w Malborku na kwotę ponad 10 mln zł. Dekpol Budownictwo zawarł z AMW Sinevia umowę na koszary w Żaganiu wartą ok. 4 proc. rocznych przychodów grupy. Budimex określa się jako „strategiczny partner infrastruktury obronnej”, Erbud widzi w schronach kierunek wzrostu, a Unibep ma kontrakty wojskowe za ponad 500 mln zł. Budownictwo ochronne przestaje być niszą, staje się segmentem backlogu spółek giełdowych.

Wyzwanie (nie)teoretyczne

Straż pożarna zinwentaryzowała ok. 235 tys. obiektów ochronnych, ale tylko 1903 to schrony, a 8719 to ukrycia. Same remonty zaniedbanej infrastruktury wyceniano na 2,7 mld zł, a to ułamek potrzeb. Dogonienie skali fińskiej wymaga dekad nakładów i mocy wykonawczych, których polska branża dopiero się uczy. Eksperci ostrzegają przed luką prawną, przepisy nie precyzują, kiedy wymagana jest konkretna klasa obiektu, co premiuje najtańsze ukrycia U-1, które są niewiele lepsze od piwnicy. Mówi się też o ryzyku „fikcji na papierze”, gdy miliardy formalnie trafią na „budowle ochronne”, które realnie niewiele zmienią.

Kapitał ma już konkretny adres

Z drugiej strony widać realne nakłady finansowe, które generują zainteresowanie biznesu segmentem schronów. Głównym impulsem jest Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności (FBiO) z KPO o wartości ok. 22,6–23 mld zł, docelowo o wartości nawet do 30 mld zł. Dystrybucją zajmuje się nowa spółka celowa BGK „Chrobry”, wpisana do KRS w maju 2026 r., formalnie poza grupą BGK, ale finansowana przez bank. Ok. 70 proc. środków (blisko 16 mld zł) to nieoprocentowane, nawet 20-letnie, częściowo umarzalne pożyczki dla samorządów na ochronę ludności i infrastrukturę podwójnego zastosowania. Pozostałe 7 mld zł to inwestycje kapitałowe w polskie spółki obronne i dual-use – z czego 9,65 mld zł zostanie przeznaczone na infrastrukturę ochrony ludności (schrony), a 6,3 mld zł na projekty dual-use. Program pożyczkowy BGK ruszył w lipcu 2026 r., nabory kapitałowe „Chrobrego” mają wystartować w drugiej połowie roku.

Osobno działa Program OLiOC 2025–2026, który zakłada inwestycję 34 mld zł, w tym 5 mld zł dla samorządów na schrony. Dla giełdowych wykonawców i producentów prefabrykatów to nowy, wieloletni strumień zleceń w logice zbliżony do boomu drogowego sprzed dekady, tylko napędzany dziś geopolityką, a nie funduszami spójności.

Zainteresowany spółką?

Za wizerunek medialny spółki odpowiada InnerValue.
Skontaktuj się z opiekunem w relacjach inwestorksich.

Szymon Maj

Przewijanie do góry