Doradztwo to wspólny maraton, nie sprint

Wojciech Iwaniuk

Sprawdź inne informacje o

Przez ostatnie dwadzieścia lat miałem okazję uczestniczyć w transakcjach na polskim rynku kapitałowym w bardzo różnych momentach. Były okresy dynamicznych wzrostów, spektakularnych debiutów, ale również lata, w których przedsiębiorcy i inwestorzy wstrzymywali decyzje, czekając na lepszy moment. Patrząc na to, co działo się w pierwszej połowie tego roku, wierzę, że właśnie go doświadczamy. I nie chodzi tu tyko o liczby.

Trzeba jednak od nich zacząć, bo są rekordowe. Na podstawie dostępnych danych można przyjąć, że w pierwszym półroczu 2026 (umownie, bo z uwzględnieniem IPO ROBYG, które mieliśmy przyjemność wspierać) wartość transakcji na rynku pozyskiwania kapitału (IPO, SPO i ABB) zbliżyła się do 10 mld zł. Sam uczestniczyłem w 18 transakcjach o łącznej wartości przekraczającej 2,5 mld zł. Rynek napędzały przede wszystkim wtórne emisje oraz transakcje ABB, ale zaczęły pojawiać się także nowe projekty IPO, co może być zapowiedzią ożywienia w kolejnych kwartałach.

Jednocześnie obserwujemy zmianę, która wydaje mi się jeszcze ważniejsza niż same – imponujące! – liczby. Coraz większą rolę zaczynają odgrywać przedsiębiorcy odważnie realizujący swoje strategie. Z jednej strony są to dojrzałe firmy, które po latach budowania pozycji myślą o transformacji, konsolidacji i sukcesji. Z drugiej strony rośnie grupa ambitnych założycieli młodych spółek, którzy od początku traktują rynek kapitałowy jako naturalne środowisko do finansowania wzrostu i budowy wartości. To jakościowa zmiana. Rynek przestaje być miejscem, do którego trafia się przypadkiem. Coraz częściej staje się elementem świadomie zaplanowanej strategii rozwoju przedsiębiorstwa. Coraz więcej przedsiębiorców rozpoczyna lub wraca do rozmów o pozyskaniu kapitału, przejęciach, wejściu na giełdę czy ekspansji zagranicznej.

Nie bez znaczenia są również zmiany pokoleniowe. W wielu polskich firmach rodzinnych zaczął się proces sukcesji. Nieraz staje się on impulsem do uporządkowania struktury właścicielskiej, pozyskania inwestora lub przeprowadzenia transakcji M&A. Ich rosnąca liczba bardzo mnie cieszy, bo to właśnie aktywność transakcyjna jest jednym z najlepszych barometrów zaufania do przyszłości gospodarki.

Równolegle dojrzewa nowe pokolenie inwestorów – ludzi wychowanych już w świecie cyfrowym. To właśnie ta grupa będzie w kolejnych latach współtworzyć nową dynamikę warszawskiej giełdy. Wielu z nich w natywnie korzysta z nowoczesnych narzędzi czy systemów analitycznych, a dzięki pozyskanym danym mogą podejmować bardziej świadome decyzje. Z drugiej strony są często zdecydowanie bardziej otwarci na ryzyko niż poprzednie pokolenie inwestorów. Patrząc na historię naszego rynku kapitałowego można by rzec, że historia zatoczyła koło.

Oczywiście, niezmiennie mamy do pokonania – te same wciąż niestety – bariery i wyzwania: przeregulowanie i „biurokrację” osłabiające dynamikę zmian zarówno po stronie emitentów, jak i inwestorów.  Rynek potrzebuje prostszego i bardziej przewidywalnego otoczenia regulacyjnego. Bez tego trudno będzie w pełni wykorzystać pozytywne trendy i zmiany, jakich właśnie doświadczamy. Patrząc jednak na liczbę i wartość transakcji, aktywność przedsiębiorców i rosnące zainteresowanie inwestorów, jestem mimo wszystko dobrej myśli. Wierzę, że najlepsze dopiero przed nami.

 

Zainteresowany spółką?

Za wizerunek medialny spółki odpowiada InnerValue.
Skontaktuj się z opiekunem w relacjach inwestorksich.

Wojciech Iwaniuk

Przewijanie do góry