Wróć do wydania       

Sierpień 2026

Demografia zaczyna pracować na wyniki spółek z GPW

Szymon Maj

Sprawdź inne informacje o

Chociaż narracja o Polsce, która jest coraz bliżej stylu życia zachodu, może męczyć, to za kawę przelewową na wynos płacimy już podobnie jak w Berlinie (nawet 15 zł za przelew!). Polskie PKB per capita w parytecie siły nabywczej sięgnął w 2025 roku 81 proc. średniej unijnej, a rzeczywista konsumpcja indywidualna aż 88 proc. Razem z zachodnim stylem życia przyszła jednak podobna demografia. Mediana wieku to według GUS już prawie 44 lata, a udział osób po 65. roku życia wzrósł u nas z 13 proc. w 2005 roku do 21 proc. w 2025, co więcej, to najszybszy przyrost w całej Unii Europejskiej.

Jeszcze w 2010 roku na 100 dzieci w wieku 0–14 lat przypadało w Polsce 89 osób w wieku 65 lat i więcej. Dziś, zgodnie z „Indeksem starości” GUS, jest ich 148. Liczba ludności na koniec 2025 roku wyniosła 37,3 mln i dalej spada, a w scenariuszu bazowym GUS w 2060 roku zostanie nas 30,9 mln. Jeszcze piętnaście lat temu na jednego emeryta przypadały prawie cztery osoby w wieku produkcyjnym, a dziś niecałe dwie i pół.

I o ile dla finansów publicznych to pozycja kosztowa. To dla części spółek notowanych na GPW paradoksalnie może to być impuls do nowej linii przychodów. Starzejący się Polak jest przecież jednocześnie zamożniejszy, a jak pokazuje raport PwC „Voice of the Consumer 2026”, coraz częściej traktuje zakupy jako inwestycję we własne zdrowie i dobrostan. Spójrzmy chociaż na wartość rynku prywatnej opieki zdrowotnej, która zgodnie z danymi PMR Market Experts wzrosła w 2025 roku o około 10 proc. rok do roku, z kolei prywatne ubezpieczenie zdrowotne miało już ponad 5,8 mln osób, o 8,6 proc. więcej niż rok wcześniej.

Kto ma na to odpowiedź

Naturalnie najbardziej bezpośrednią ekspozycję na ten trend ma szeroko pojęta diagnostyka i sektor medyczny. Grupa Diagnostyka, Voxel, Synektik to tylko pierwsze przykłady z brzegu. W ich przypadku głównym trendem jest przesuwanie się popytu z badań podstawowych w stronę droższej, bardziej specjalistycznej diagnostyki i zaawansowanych procedur. Demografia nie jest tu jedyną zmienną, bo o wynikach sektora decydują też zasady finansowania świadczeń przez NFZ, ale kierunek popytu wyznacza wiek pacjenta.

Dalej w kolejce po demograficzną dywidendę stoją ubezpieczyciele sprzedający polisy zdrowotne, banki i TFI, do których trafiają oszczędności najzamożniejszego pokolenia w historii Polski, a także turystyka wyjazdowa i segment wellness. Rosnąca długość życia zwiększa przecież liczbę lat, w których emeryt jest aktywnym i wymagającym konsumentem, a nie wyłącznie pacjentem.

Scenariusz europejski

To nie jest przy tym polska specyfika, tylko rozlewanie się problemu zachodniej Europy na kolejne gospodarki. Mediana wieku w UE wyniosła 1 stycznia 2025 roku 44,9 roku, a na jedną osobę po 65. roku życia przypadają dziś w Unii trzy osoby w wieku produkcyjnym. Według projekcji Eurostatu w 2050 roku będą to mniej niż dwie. Nie dziwi więc, że globalne instytucje finansowe traktują długowieczność jako osobny motyw inwestycyjny. J.P. Morgan Asset Management wymienia zmiany demograficzne wśród strukturalnych sił kształtujących rynki w perspektywie dekady, a Morgan Stanley utrzymał starzenie się populacji wśród kluczowych tematów na 2026 rok.

Tylko o ile Zachód mierzy się z tym procesem od lat, to Polska dopiero wchodzi w tę fazę. Spółki, które zdążą ustawić model biznesowy pod starszego i zamożniejszego klienta, mają przed sobą kilkanaście lat popytu. A reszta będzie ten sam trend opisywać w raportach jako ryzyko. Miejmy nadzieję, że tylko fikcyjne.

 

Zainteresowany spółką?

Za wizerunek medialny spółki odpowiada InnerValue.
Skontaktuj się z opiekunem w relacjach inwestorksich.

Szymon Maj

Przewijanie do góry