Wróć do wydania       

Październik 2025

B-Act – mała giełda, wielkie ambicje

Tomasz Gutowski

Sprawdź inne informacje o

#b-act

Na rynku NewConnect rzadko zdarzają się spółki, które potrafią łączyć dynamiczny rozwój, stabilną sytuację finansową i ambitne plany międzynarodowe. B-Act udowadnia jednak, że w segmencie spółek mniejszych mogą pojawiać się prawdziwe perełki. 

NewConnect bywa określany „małym parkietem”  warszawskiej giełdy. Daje szansę mniejszym, innowacyjnym podmiotom na zdobycie kapitału i zaufania inwestorów. W tym różnorodnym ekosystemie pojawiają się zarówno firmy o ulotnych planach, jak i takie, które z roku na rok udowadniają swoją solidność. Do tej drugiej grupy bez wątpienia należy B-Act – bydgoska spółka inżyniersko-konsultingowa z ponad 30-letnim doświadczeniem.

W czerwcowej rewizji Giełdy Papierów Wartościowych B-Act znalazła się w elitarnym segmencie NC Focus, do którego trafiają spółki o stabilnych fundamentach i ponadprzeciętnych wynikach finansowych. To nie tylko prestiż, ale i realne korzyści – uczestnictwo w programie PWPA sprawi, że działalność B-Act będzie cyklicznie analizowana przez domy maklerskie, a jej obecność w świadomości inwestorów – jeszcze wyraźniejsza.

Za tym wyróżnieniem stoją liczby. W II kwartale 2025 r. B-Act zaraportowała 11,60 mln zł przychodów, co oznacza niemal trzykrotny wzrost względem 4,22 mln zł rok wcześniej. Zysk netto wzrósł do 1,76 mln zł wobec 315 tys. zł w II kwartale 2024 r. Na koniec czerwca spółka dysponowała 2,1 mln zł gotówki, co daje jej komfort działania i finansową elastyczność.

Jeszcze lepiej prezentują się dane narastające – w pierwszym półroczu przychody sięgnęły 19,64 mln zł wobec 8,04 mln zł rok wcześniej, a zysk netto urósł do 1,38 mln zł z 495 tys. zł. Wzrost jest wyraźny i konsekwentny, a to najlepszy sygnał dla rynku.

Nie samymi liczbami żyje jednak spółka. B-Act może pochwalić się imponującym portfelem projektów w kraju i za granicą. W lipcu br. została liderem konsorcjum przy realizacji kontraktu dla Centralnego Portu Komunikacyjnego, dotyczącego usunięcia kolizji linii wysokiego napięcia – wartość umowy to 3,84 mln zł. Kilka miesięcy wcześniej spółka zawarła kontrakt z Miejskim Zakładem Komunikacji w Toruniu (4,17 mln zł), a także trzy strategiczne umowy na Ukrainie o łącznej wartości 2,8 mln zł, związane z odbudową po zniszczeniu zapory w Nowej Kachowce.

Na tym jednak nie koniec – we wrześniu br. B-Act podpisała porozumienie z GDDKiA na pełnienie nadzoru naukowo-technicznego przy budowie odcinka drogi ekspresowej S7. To jedna z najbardziej wymagających inwestycji drogowych w Polsce, obejmująca m.in. budowę dwóch tuneli w Warszawie. Łączne wynagrodzenie spółki z tego kontraktu może sięgnąć blisko 7,3 mln zł.

Projekty te nie tylko umacniają pozycję B-Act na polskim rynku infrastrukturalnym, ale też pokazują, że spółka potrafi działać w trudnym otoczeniu międzynarodowym – z sukcesem realizuje kontrakty także na Ukrainie, mimo wojny, a w przeszłości prowadziła projekty w Rumunii, krajach bałtyckich czy Ameryce Południowej.

Co wyróżnia B-Act na tle wielu spółek z NewConnect, to polityka wobec akcjonariuszy. W czerwcu zdecydowano o wypłacie dywidendy w wysokości 783,4 tys. zł, czyli 0,08 zł na akcję. Dla inwestorów to jasny sygnał – spółka nie tylko rośnie, ale też dzieli się zyskami. Na małej giełdzie to wciąż rzadkość.

Za sukcesem B-Act stoi Adam Białachowski – prezes, który wiedzę zdobywał na Harvardzie i Saint Joseph’s University w Filadelfii. Jego międzynarodowe doświadczenie i wizja sprawiają, że spółka wykracza poza polskie granice i staje się rozpoznawalna globalnie. Białachowski niedawno został wiceprezydentem prestiżowej organizacji FIDIC zrzeszającej ponad milion inżynierów z blisko stu krajów – to pierwsza tak wysoka funkcja dla Polaka w tej federacji. Dodatkowo, w wyniku konsolidacji akcjonariatu, Białachowski stał się dominującym akcjonariuszem spółki, posiadającym ponad 69% kapitału i niemal 73% głosów na Walnym Zgromadzeniu. To oznacza silne, stabilne przywództwo i długofalową wizję rozwoju.

Inwestorzy zdążyli już docenić B-Act. W ostatnim miesiącu kurs akcji wzrósł o około 40%, z 2,5 zł do 3,5 zł, a kapitalizacja przekroczyła 35 mln zł. To wyraźny sygnał, że rynek dostrzega potencjał spółki i wierzy w jej dalszy rozwój. B-Act to przykład, że także na małej giełdzie mogą rosnąć duże ambicje. Stabilne fundamenty finansowe, imponujące kontrakty i odważne przywództwo sprawiają, że spółka wyrasta na jednego z ciekawszych graczy w segmencie NewConnect. Warto przyglądać się jej bliżej – bo to właśnie tutaj może rodzić się przyszła giełdowa gwiazda.

 

Zainteresowany spółką?

Za wizerunek medialny spółki odpowiada InnerValue.
Skontaktuj się z opiekunem w relacjach inwestorksich.

Tomasz Gutowski

Przewijanie do góry